Praca Bielsko-Bia�a Praca Bielsko-Bia�a

bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Wiadomości

  • 16 listopada 2019
  • wyświetleń: 3494

Górale wysoko pokonali Zagłębie Sosnowiec na własnym stadionie

Cztery bramki zdobyte i tylko jedna stracona - to oznacza, że Górale wysoko pokonali Zagłębie Sosnowiec!

Już na początku meczu Górale odważnie zaatakowali drużynę gości, Sierpina wyłożył piłkę na szósty metr a wbiegający Roginić wślizgiem oddał strzał, jednak zbyt lekki żeby zagrozić stojącemu dziś w bramce Zagłębia Krystianowi Stępniowskiemu.

Chwilę później już było jeden do zera dla Górali! Rafał Figiel opanował piłkę przed polem karnym Zagłębia i huknął nie do obrony!

Parę minut później to Polaček był bohaterem bielszczan. Piłkę poprowadził Pawłowski, który prostopadłym podaniem stworzył Piaseckiemu sytuację sam na sam. Pojedynek wygrał jednak bramkarz Podbeskidzia i to Górale dalej atakowali.

Najwięcej trudności bramkarzowi Zagłębia sprawił Marko Roginić, którego uderzenie głową jeszcze udało się mu odbić, ale w 29 minucie Stępniowski był ponownie bezradny. Figiel znakomicie dostrzegł wyjście na pozycję Roginicia. Chorwat zanim ruszył za piłką sprawdził jeszcze czy nie był na pozycji spalonej, a potem podbiegł z piłką kilka metrów i lekką, sprytną podcinką posłał piłkę do bramki Zagłębia! To ósma bramka chorwackiego napastnika, który ponownie dogonił Karola Danielaka w klubowej klasyfikacji strzelców.
Danielak jeszcze przed przerwą znów został liderem w tej klasyfikacji i to po podaniu Roginicia! W 41 minucie Chorwat wyszedł przed bramkę, zagrał do Danielaka, a ten dopełnił formalności i mieliśmy 3:0!
Po przerwie goście wyszli bardzo zmotywowani i zdołali już na początku zdobyć bramkę. W polu karnym piłka trafiła Bartka Jarocha w rękę i sędzia podyktował rzut karny, zamieniony na bramkę przez Piaseckiego.

Zagłębie poczuło, że jednak nie wszystko w tym meczu stracone i ruszyło do ataków, a kibicom Podbeskidzia przypomniał się horror sprzed lat, gdy Zagłębie dwukrotnie już przegrywało w meczu z Podbeskidziem a ostatecznie wyjechało z Bielska-Białej z trzema punktami.
Zapał goście ostudzili sobie sami, a dokładnie zrobił to Plamen Krachunov. Stoper Zagłębia przerwał akcję Podbeskidzia faulując Danielaka, za co zobaczył swoją drugą w tym meczu żółtą kartkę i osłabił swój zespół.

Nie gasł natomiast ciąg na bramkę Górali, którzy stwarzali ciągle kolejne sytuacje bramkowe. Blisko był ponownie Figiel, którego strzał przeszedł tuż obok słupka, dwukrotnie na bramkę z rzutów wolnych strzelał Sierpina, uderzał też Roginić , ale nieskutecznie. Do bramki trafił za to wprowadzony w przerwie Seedorf, który strzelił gola samobójczego. Sierpina popędził z piłką do linii końcowej, wyglądając czekających na piłkę partnerów, zagrał wzdłuż linii bramkowej a Holender wpakował ją do własnej bramki, i w ten sposób ustalił wynik meczu na 4:1 dla Górali!

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zagłębie Sosnowiec 4:1 (3:0)

Bramki: 13’ Figiel, 29’ Roginić, 41’ Danielak, 83’ Seedorf (samobójcza) - 50’ Piasecki (karny)

Żółte kartki: Jaroch, Rakowski - Krachunov, Piasecki
Czerwona kartka: 55’ Krachunov (dwie żółte)

Podbeskidzie: Polaček - Jaroch, Bashlai, Osyra, Modelski - Danielak (79’ Ubbink), Sieracki, Figiel, Rakowski, Sierpina - Roginić (90’ Laskowski)

Zagłębie: Stępniowski - Nawotka, Krachunov, Grzelak, Słomka (46’ Seedorf) - Szwed (46’ Radkowski), Mularczyk, Hołota, Pawłowski (78’ Stewart), Małecki - Piasecki

BM / bielsko.info, źródło: TS Podbeskidzie

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.