bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto bielsko.info

świeże spojrzenie na miasto

Wiadomości

  • 5 września 2018
  • wyświetleń: 19028

[FOTO] Nocna tragedia na S-52 w Grodźcu. Nie żyje uczestnik kolizji

Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z wtorku na środę kilkanaście minut po północy. Na drodze ekspresowej S-52, w rejonie granicy powiatów bielskiego i cieszyńskiego, w wyniku upadku z wiaduktu zginął mężczyzna.

Nocna tragedia na S-52 w Grodźcu - 5.09.2018 · fot.


Do pierwszego zdarzenia drogowego doszło na jezdni w stronę Bielska-Białej (wiadukt pomiędzy Pogórzem w pow. cieszyńskim, a Grodźcem w pow. bielskim). 27-letnia kierująca Seatem Ibiza wpadła w poślizg i kilkukrotnie uderzyła w bariery energochłonne. Pojazd zatrzymał się na lewym pasie ruchu tuż przy barierkach wiaduktu, które oddzielają pasy ruchu.

Była noc, pogoda fatalna - padający deszcz znacznie utrudniał widoczność. Elementy karoserii z Seata znalazły się na jezdni prowadzącej w stronę Cieszyna. Najechał na nie 36-latek kierujący KIA Sportage. Mężczyzna podróżował wraz 34-letnią żoną i dwiema córkami w wieku 4 i 7 lat. Doszło do uszkodzenia opon i elementów podwozia w jego samochodzie (min. zerwana płyta osłaniająca silnik, elementy zawieszenia). Zatrzymał się i przeszedł przez barierki na drugą stronę, by sprawdzić w jakim stanie znajduje się kierująca Seatem. Młoda kobieta odniosła obrażenia ciała. Na miejsce zostały wezwane służby ratunkowe (większa niż zwykle ilość ze względu na dwa przeciwne kierunki). Kierujący Kia wezwał dwie lawety pomocy drogowej - po swój samochód i po pojazd Seat.

Po dojeździe służb droga została częściowo zablokowana. Ratownicy medyczni udzielali pomocy 27-latce. Pracownik pomocy drogowej, który przyjechał po uszkodzony samochód nie mógł znaleźć kierowcy Kia. Rozpoczęły się poszukiwania. W pewnym momencie jeden ze strażaków oświetlił fragment łąki znajdujący się pod wiaduktem trasy S-52. To tam znajdował się mężczyzna. Natychmiast ruszyła pomoc.

Mężczyzna nie dawał żadnych oznak życia. Mimo natychmiast podjętej reanimacji nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych. Czynności w sprawie prowadzą policjanci i prokuratura. Wstępna kwalifikacja to nieszczęśliwy wypadek. Wszystko wskazuje, że mężczyzna poślizgnął się podczas przechodzenia przez bariery i upadł z wysokości około 10 metrów na trawiaste podłoże.

36-letni Krzysztof zostawił żonę i dwójkę dzieci. Wspólnie jechali na lotnisko w Pyrzowicach, by udać się na upragnione wakacje do Grecji. Zmarły to na co dzień pracownik pomocy drogowej, który niejednokrotnie informował czytelników portalu Bielskie Drogi, o aktualnych utrudnieniach i przewidywanym czasie ich ustania. Wielokrotnie czytelnicy mieli okazje oglądać jego zdjęcia i udzielać się w dyskusjach, jakie toczyły się w komentarzach.

sid / bielsko.info, źródło: bielskiedrogi.pl

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.