bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto bielsko.info

świeże spojrzenie na miasto

Wiadomości

  • 12 sierpnia 2017
  • 13 sierpnia 2017
  • wyświetleń: 18724

[ZDJĘCIA, WIEDO] Kolizja zakończona awanturą - interweniowała policja!

W sobotę w bielskiej Wapienicy kierowca Skody Felicii doprowadził do kolizji z dwoma samochodami. Później wdał się w awanturę ze świadkami i uczestnikami zdarzenia, próbując ich rozjechać. W momencie, gdy zaatakował kobietę szklaną butelką, doszło do bijatyki pomiędzy stronami konfliktu. Całe zdarzenie zakończyło się interwencją policji.

Kolizja i zadyma na ul. Międzyrzeckiej - 12.08.2017 · fot.


Z informacji, jakie uzyskał portal Bielskie Drogi, wynika, że kierowca Skody Felicii jechał zygzakiem po drodze S-52. Kobieta jadąca za nim Fiatem Stilo, postanowiła zaalarmować policję, ponieważ podejrzewała, że znajduje się on pod wpływem alkoholu. Na ulicy Międzyrzeckiej kierowca Skody uderzył w Volkswagena Passata, po czym zaatakował poszkodowanego kierowcę. Wywiązała się potyczka słowna pomiędzy kierowcą a świadkami. W pewnym momencie sprawca zdarzenia wsiadł do samochodu i próbował uciekać. Celowo staranował stojącego za nim Fiata Stilo i chciał rozjechać świadków, którzy przyglądali się całej sytuacji z chodnika.



Gdy jeden ze świadków całego zajścia wskoczył do samochodu i zabrał kluczyki od Skody, kierowca wpadł w furię. Zaczął gonić stojącą w pobliżu kobietę i krzyczał, że ją zabije. Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, ponieważ mężczyzn trzymał w ręku tzw. tulipana (rozbita szklana butelka po napoju). Jeden ze świadków postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i skutecznie obezwładnił napastnika, który zachowywał się irracjonalnie i agresywnie.

Na miejscu zdarzenia błyskawicznie pojawiły się dwa patrole policji. Starszy mężczyzna, podający się za Roma, wykrzykiwał wulgarne hasła i kierował groźby pod adresem świadków zajścia. Ku zaskoczeniu wszystkich, wynik badania alkomatem dał wynik negatywny. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Jego samochód wypełniony garnkami i wełnianymi kocami, trafił na policyjny parking. Policja zajęła się agresorem. Niewykluczone, że za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, mężczyzna może trafić za kratki. Jeśli dojdą do tego oskarżenia wniesione przez pokrzywdzonych, agresor spędzi dłuższy czas za kratkami.

Miejsce zdarzenia

sid / bielsko.info, źródło: bielskiedrogi.pl

Reklama

LINKI MODUŁ 1

LINKI MODUŁ 2

Komentarze